Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2016

Prosty cytrynowy torcik z jagodami paleo


Przygotowanie tego ciasta zajmuje dosłownie 10 minut. Właściwie to z podanego przepisu wychodzą dwa torciki. Robiłam je w dwóch małych formach o średnicy 15 cm. Torcik w smaku jest lekki cytrynowy i idealnie dopełniony jagodami i bitą śmietaną. Jest też dość sycący dzięki mące kokosowej. Ciasto to, nie dość, że jest bardzo smaczne jest również zdrowe i śmiało możemy je zjeść na śniadanie. Torcik podczas pieczenia nie urośnie za bardzo, dlatego idealnie nadaje się do foremek z wzorem na spodzie, z których ciasto wyjmujemy poprzez odwrócenie formy. Możemy je również zrobić w foremkach do muffinek :)

Składniki: (na dwie formy o średnicy 15cm)
Ciasto:
2/3 szklanki mąki kokosowej (przesianej)
5 jajek
1/3 szklanki mleka migdałowego lub kokosowego (bez cukru)
1/4 szklanki surowego miodu
ziarenka z połowy laski wanilii
sok z dwóch cytryn
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli (można pominąć)
1/2 szklanki świeżych jagód
1-2 łyżki oleju kokosowego (do wysmarowania foremek)

Rozgrzewamy piekarnik do 175 stopni. Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy do niej jajka i mleko i mieszamy, wystarczy łyżką. Następnie dodajemy miód, wanilię, sok i skórkę z cytryny, sodę i ewentualnie sól. Całość dokładnie mieszamy. Na koniec do ciasta dodajemy jagody i delikatnie mieszamy. Całość wylewamy do wysmarowanych olejem foremek. Pieczemy około 35-40 minut, aż ciasto się przyrumieni. Po upieczeniu zostawiamy w foremkach aż przestygnie.

Dodatkowo:
1/2 puszki mleka schłodzonego kokosowego
1 łyżeczka syropu klonowego (opcjonalnie)
jagody

Twardą część mleka kokosowego (śmietanę) ubijamy za pomocą trzepaczki. Możemy dodać do niej syropu klonowego. Gotową bitą śmietaną dekorujemy górę torcika. Wierzch posypujemy jagodami.

Smacznego :)


Letnie owoce 2Uczta pod gołym niebem 2016Z dziećmi i dla dzieci 2016

Piecz - tak od podstaw

poniedziałek, 23 maja 2016

Niezwykły tort tęcza raw paleo


Zbliża się klika okazji do świętowania, za parę dni będzie Dzień Mamy, później Dzień Dziecka. Miło będzie spędzić ten czas z najbliższymi a przy okazji przygotować coś wyjątkowego :) a czymś takim na pewno jest ten surowy tort. Właściwie, to każda okazja jest dobra, by go zrobić, szczególnie teraz gdy jest tak ciepło. Nie czekajcie więc na urodziny czy imieniny, każdy dzień jest w końcu jakimś świętem :) Tort składa się z sześciu warstw, sześciu różnych kolorów i smaków. Każda warstwa ma intensywny owocowy smak. Tort jest zdrowy, w jego skład wchodzą praktycznie same owoce i orzechy! Nie jest dosładzany żadnymi słodzikami, nie wspominając już o cukrze, a pomimo to jest słodki, orzeźwiający i piękny. Esencja natury! Gwarantuję, że będzie pasował na każde przyjęcie i każdemu posmakuje. 
Owocowe warstwy tortu najlepiej jest przygotowywać w blenderze wysokoobrotowym. Jeśli takiego nie macie a w składzie są nerkowce lub suszone daktyle dobrze jest je wcześniej namoczyć lub zalać wrzątkiem, by zmiękły.


Składniki i wykonanie:

Spód:
1,5 szklanki daktyli suszonych (bez pestek)
1,5 szklanki orzechów włoskich (najlepiej skiełkowanych)
1 łyżka cynamonu

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 5-10 minut. W tym czasie orzechy mielimy w malakserze i dodajemy do nich cynamon. Daktyle odsączamy i łączymy z orzechami, całość zagniatamy jak ciasto i formujemy z niego kulę. Następnie wykładamy tą masą spód tortownicy.

Warstwa czerwona:
1,5 szklanki truskawek
3 daktyle
2 łyżki nerkowców

Składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy do uzyskania bardzo gładkiej masy. Następnie wylewamy ją na spód tortu.

Warstwa pomarańczowa:
1,5 szklanki papai
mleko migdałowe lub kokosowe

Papaję blendujemy dodając stopniowo mleko do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Powinna być gęsta ale lejąca. Wylewamy kolejną masę na tort.

Warstwa żółta:
1,5 szklanki ananasa
1 mały banan
1 łyżka nerkowców

Wszystkie składniki dokładnie blendujemy i wylewamy na poprzednią masę.

Warstwa zielona:
3-4 banany
1 łyżka sproszkowanego młodego jęczmienia lub spiruliny

Postępujemy jak wcześniej, czyli blendujemy i wylewamy masę.

Warstwa fioletowa:
1 szklanka jagód
2-3 banany
kilka daktyli

Składniki dokładnie blendujemy. Wylewamy ostatnią warstwę i całość umieszczamy w zamrażalce na minimum 7 godzin. Wyjmujemy z zamrażalki 15 minut przed podaniem i dekorujemy świeżymi owocami.

Smacznego :)


Wiosenne słodkości 2016Piecz - tak od podstawCo mamy dla mamy? Dzień Matki 2016

niedziela, 28 lutego 2016

Obłędny tort czekoladowy z masłem orzechowym RAW


Ostatnio miałam okazję zrobić kilka tortów. Wszystkie były surowe, bez pieczenia. Różniły się bardzo smakami i każdy na pewno był wyjątkowy. Dziś przedstawiam mój ulubiony. Robiłam go już w formie babeczek, małego (1kg) tortu ale najbardziej okazały był oczywiście w dużej wersji, na którą przepis podaję. Jeśli jednak macie na niego ochotę a nie zbliża się żadna specjalna okazja dla tak dużego tortu, to gorąco polecam małe ciasto lub kilka babeczek :) pamiętajcie też, że to są surowe torty i można je trzymać w lodówce przez kilka dni lub zamrozić nawet na miesiąc ;) Jeśli chodzi o jego smak, to już lista składników mówi sama za siebie ale napiszę jeszcze, że chyba nie ma nic lepszego niż domowe masło orzechowe zatopione w czekoladowej masie z nerkowców, na daktylowym spodzie z grubo zmielonymi migdałami, gdzie całość jest oblana czekoladowym słodkim kremem z awokado i obsypana świeżymi malinami... ach, teraz to tylko żałuję, że nie zamroziłam sobie kawałka ;)


Składniki (na tortownicę 26cm, około 10-12 porcji)
Spód:
2 szklanki (260g) daktyli suszonych bez pestek
2 szklanki (290g) migdałów
1 łyżka surowego kakao

Masa czekoladowa:
3 szklanki (400g) nerkowców
2 i 1/4 szklanki mleka kokosowego (tylko gęsta część, tzw. śmietana)
6 łyżek oleju kokosowego (płynnego)
6 łyżek syropu z brązowego ryżu (lub innego płynnego słodziku np. syropu klonowego, daktylowego, miodu)
2 łyżeczki soku z limonki
10 łyżeczek kakao
ziarenka z 1 laski wanilii

Krem czekoladowy:
1 dojrzałe awokado
3-4 łyżeczki kakao
miód do smaku, około 3 łyżeczek

Dodatkowo około pół szklanki masła z orzechów ziemnych *, najlepiej domowego lub innego nie solonego oraz z 20-30 świeżych malin.


Najlepiej zacząć od namoczenia nerkowców. Jeśli mamy możliwość to zalejmy je wodą na noc lub przynajmniej 3-4 godziny. Jeśli bardzo się nam spieszy proponuję zalać orzechy wrzątkiem, wtedy wystarczy około 20 minut.

Daktyle również zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. W tym czasie w malakserze siekamy migdały ale nie bardzo drobno, część oczywiście zmieli się na mąkę ale śmiało można zostawić trochę większych kawałków. Następnie odcedzamy daktyle i blendujemy je na gładki krem, który łączymy z migdałami i kakao. Całość zagniatamy, formujemy kulę i spłaszczamy. Takim ciastem wykładamy spód tortownicy a nadmiarem wyklejamy brzegi. Całość przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki.

By przyrządzić masę umieszczamy namoczone nerkowce wraz z pozostałymi składnikami w kielichu blendera. Całość miksujemy do uzyskania bardzo gładkiej masy. Najlepiej jest użyć blendera wysokoobrotowego.

Gdy masa jest już gotowa wyciągamy spód z lodówki na na dnie rozsmarowujemy masło orzechowe. Ja zawsze robię sama masło z samych orzechów, możemy też użyć kupnego ale trzeba wybrać takie, które jest bez dodatku soli i cukru, najlepiej 100% orzechów. Na masło wylewamy wcześniej przygotowaną masę czekoladową. Całość odstawiamy do schłodzenia na 10-12 godzin, a najlepiej na noc. 

Gdy tort jest już gotowy, robimy krem czekoladowy poprzez dokładne zblendowanie wszystkich składników. Następnie dekorujemy tort kremem i malinami.

* w wersji paleo można użyć np. masła z orzechów włoskich lub migdałowego

Smacznego :)




piątek, 30 października 2015

Tort czekoladowy RAW


Ostatnio moja córeczka Izabellcia skończyła 1,5 roku. Była więc okazja do świętowania i nie mogło obyć się bez tortu. Tym razem zrobiłam cały surowy tort czekoladowy z malinami. Ozdobiłam go kokosowymi "czekoladkami". Ja robiłam go w blenderze wysokoobrotowym, więc zajęło mi to kilka minut ale słabsze blendery też na pewno sobie poradzą, polecam tylko wtedy zrobić sobie wcześniej masełko kokosowe lub pominąć dekorację. Jest to jedno z lepszych ciast czekoladowych jakie jadłam. Najlepiej jest zrobić je dzień wcześniej, żeby na spokojnie przez noc zastygło w lodówce, można je w niej przechowywać kilka dni.
Do dosłodzenia tym razem użyłam syropu ryżowego, gdyż nie zawiera on fruktozy której ostatnio unikamy. O tym niebawem będzie więcej informacji na blogu. Syrop ten możemy ewentualnie zastąpić syropem klonowym, polecam jednak ryżowy nie tylko ze względu na swój skład ale również gęstą konsystencję.

Składniki
Spód:
2 szklanki orzechów włoskich (mogą być migdały lub pekan, ja mam włoskie w ogrodzie dlatego najczęściej ich używam)
1/4 szklanki kakao
1/4 szklanki oleju kokosowego (rozpuszczonego)
2 łyżki syropu ryżowego

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Orzechy mielimy w malakserze na małe kawałki. Do orzechów dodajemy resztę składników i wszystko dokładnie mieszamy. Zagniatamy ciasto i wykładamy nim spód foremki. Odstawiamy do lodówki.

Masa:
2,5 szklanki nerkowców
1/2 szklanki kakao
1/4 szklanki syropu ryżowego
1/4 szklanki oleju kokosowego (rozpuszczonego)
1/2 laski wanilii
3/4 szklanki zamrożonych malin
2 łyżki mleka roślinnego (np. kokosowego) - opcjonalnie

Nerkowce mielimy na gładką masę. Jeśli nie mamy blendera wysokoobrotowego, to wcześniej trzeba je namoczyć przez minimum 4 godziny. Następnie dodajemy do nich resztę składników oprócz mleka i malin. Wszystko dokładnie blendujemy aż powstanie kremowa konsystencja. Jeśli będzie mało gładkie, to dodajemy mleko, ja nie musiałam. Powstałą masą smarujemy cienko spód ciasta, następnie wykładamy na niego maliny i całość zakrywamy resztą kremu. Schładzamy w lodówce.

Do zrobienia kokosowych pralin potrzebujemy jedynie 200g wiórek kokosowych. Uważajmy aby nie były konserwowane dwutlenkiem siarki. Wiórki blendujemy tak długo, aż przybiorą płynną formę, czyli robimy masło kokosowe. Przelewamy je do silikonowych foremek na czekoladki i umieszczamy w lodówce do zastygnięcia. Później zdobimy nimi tort. Jeżeli lubicie bardzo słodkie, można je jeszcze dosłodzić np. syropem ryżowym, klonowym ale uważam że kokos sam w sobie jest na tyle słodki, że nie ma potrzeby.

Smacznego :)






Jesienne słodkości!
Menu dla przyszłej mamy

czwartek, 25 czerwca 2015

Hipnotyzer - truskawkowe ciasto z kremem jaglanym bez pieczenia

To truskawkowe ciasto robiłam razem z córeczką na Dzień Taty :) Tort jest lekki, słodki i soczyście owocowy.

Składniki:
Spód
1/2 kubka suszonych moreli
1/2 kubka suszonych daktyli bez pestek
1 szklanka słonecznika
1 łyżka karobu

Suszone owoce zalewamy wrzątkiem na około 2-3 minuty, następnie odcedzamy i blendujemy na gładką masę. Słonecznik również blendujemy, odsypujemy 3-4 łyżki a resztę dodajemy do masy z suszonych owoców. Dokładamy karob i wszystko zagniatamy.
Spód formy do ciasta (u mnie tortownica o średnicy 22 cm) posypujemy odłożonym wcześniej słonecznikiem. Z zagniecionej masy formujemy kulę a następnie rozwałkowujemy ją i wykładamy na spód tortownicy.

Masa jaglana
1 szklanka kaszy jaglanej
2 szklanki mleka roślinnego
1 laska wanilii
1 łyżka syropu klonowego
8-10 łyżek syropu truskawkowego *

Kaszę płuczemy w wodzie, następnie gotujemy w mleku razem z przekrojoną laską wanilii. Gdy kasza wchłonie całe mleko wyjmujemy laskę, z której wybieramy ziarenka; dodajemy je do kaszy. Gdy jaglanka przestygnie dodajemy do niej jeszcze syrop klonowy i całość blendujemy na bardzo gładki krem. Dodajemy syrop i dokładnie mieszamy. Krem przekładamy na spód ciasta.

Dodatkowe składniki
truskawki
1 puszka mleka kokosowego
1 łyżeczka syropu klonowego
amarantus ekspandowany

Na kremie jaglanym układamy przekrojone na pół truskawki. Z mleka kokosowego oddzielamy gęstą część (śmietankę) i ubijamy, następnie dodajemy syrop klonowy i jeszcze przez chwilę ubijamy. Bitą śmietanę wykładamy na truskawki.

Całość dekorujemy pokrojonymi drobno truskawkami i amarantusem.

Smacznego :)

* truskawki wkładamy do naczynia żaroodpornego i polewamy zmieszanym olejem kokosowym, syropem klonowym i karobem, całóść posypujemy wiórkami kokosowymi i płatkami migdałowymi. Zapiekamy. Sok z truskawek to mój domowy syrop :)



Zainspiruj się kaszą! III edycjaBezglutenowe Vege Wypieki
Letnie oczyszczenieBezglutenowe Vege Wypieki
Uczta pod gołym niebem






środa, 15 kwietnia 2015

Tort urodzinowy malinowo-kokosowy

Pozycja numer jeden z mojego urodzinowego menu. Jakby mogło być inaczej :) Tort jest duży, musiał wystarczyć dla 16 osób, a zostały jeszcze z 2-3 kawałki ;)
Biszkopty robiłam dzień wcześniej w tortownicy o średnicy 28 cm. Pamiętajcie, że biszkopt musi całkowicie wystygnąć zanim zaczniemy go kroić i smarować kremem.

Składniki
Biszkopt ciemny:
10 jajek
8 łyżek mąki
2 łyżki karobu
1 łyżka stewii

Biszkopt jasny:
10 jajek
10 łyżek mąki
1 łyżka stewii

Aby zrobić biszkopt najpierw oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, później dodajemy po kolei żółtka i na najmniejszych obrotach miksujemy je z białkiem. Mąką łączymy ze stewią i w przypadku ciemnego biszkoptu z karobem i wszystko przesiewamy do masy z jajek. Ja przesiałam najpierw połowę mąki a później resztę. Mąkę mieszamy z masą jajeczną delikatnie drewnianą łyżką, żeby masa nie opadła. Gdy już nie będzie grudek z mąki całość przelewamy do tortownicy i pieczemy w 170 stopniach przez około 30-35 minut, do suchego patyczka. Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rzucamy je na blat stołu lub podłogę z wysokości około 50-60cm. To spowoduje że ciepłe powietrze uleci i ciasto nie opadnie. Biszkopt zostawiamy w uchylonym piekarniku do całkowitego wystygnięcia.

Kolejne składniki:
Herbata owocowa, 3 puszki mleka kokosowego, pół mango, 6 łyżek syropu klonowego, 1-2 łyżki karobu, 1 banan, świeże owoce: maliny i trochę jagód lub innych wybranych.

Mleko kokosowe dzień wcześniej wkładamy do lodówki, żeby było dobrze schłodzone. 
Herbatę parzymy. Biszkopty kroimy na pół, powinniśmy mieć 4 blaty. Bierzemy pierwszy jasny i nasączamy go herbatą. Banana blendujemy z karobem i powstałą masą smarujemy biszkopt. Z mleka kokosowego oddzielamy śmietanę, czyli tą sztywną cześć i ubijamy ją chwilę mikserem by powstał krem. Dodajemy syrop klonowy i jeszcze chwilę miksujemy do połączenia go z kokosem. Można od razu zmiksować cały krem z 3 puszek z syropem lub po kolei, po jednej puszce z 2 łyżkami syropu, a potem dorabiać kremu.
Na mus bananowy rozsmarowujemy część kremu kokosowego. Przykrywamy ciemnym biszkoptem, który też nasączamy herbatą. Mango blendujemy i połowę musu wykładamy na biszkopt, na to część kremu kokosowego, a na krem układamy bardzo gęsto warstwę malin, które lekko rozpłaszczamy.
Układamy kolejny płat biszkoptu jasnego i powtarzamy czynność, czyli najpierw herbata, mus z mango, krem kokosowy, owoce - tutaj ja dałam maliny i jagody. Przykrywamy ostatnim biszkoptem, który również nasączamy herbatą. Całość smarujemy kremem kokosowym.

Dekoracja
Składniki: wiórki kokosowe, płatki kokosowe, maliny, garść ugotowanej fasoli adzuki, 1,5 garści daktyli :)
Do zrobienia masy na napis potrzebna jest fasola i daktyle. Fasolę moczymy przez 12 godzin a następnie gotujemy. Ostudzoną blendujemy z daktylami, których ma być trochę więcej niż fasoli. Z powstałej masy formujemy kulę i rozwałkowujemy ją na grubość około 3-4 mm. Bardzo łatwo wycina się z tego dekoracje, ja napis wycinałam ręcznie a motyle i serca wykrawaczkami do masy cukrowej.
Tort z góry obsypujemy wiórkami kokosowymi a boki dekorujemy płatkami kokosowymi. Na górę układamy owoce i ewentualny napis. Gotowe :)

Smacznego :)



Wiosenne słodkości!


środa, 25 marca 2015

Tort serce red velvet

Inspiracją do zrobienia tego tortu było ciasto red velvet. Moja wersja jest oczywiście zrobiona również dla dzieci, czyli bez cukru i bez sztucznych barwników. Do biszkoptu dodałam karobu i kurkumy, stąd taki kolor :) a żeby było bardziej soczyście to mamy tam też owoce. Jest naprawdę pyszny i słodki i szkoda tylko, że taki mały ;)

Składniki
Biszkopt:
6 jajek
5 łyżek mąki
1 łyżka karobu
1 łyżka kurkumy
2-3 łyżki syropu daktylowego

Dodatki:
400 ml mleka kokosowego (1 puszka)
2 łyżki syropu klonowego
1/2 mango
garść malin
czerwone porzeczki
herbata owocowa

Jajka wyjmujemy wcześniej z lodówki, żeby nie były za zimne. Oddzielamy żółtka od białek i z białek ubijamy sztywną pianę. Zmniejszamy obroty miksera do najmniejszych i cały czas miksując wlewamy po jednym żółtku i dodajemy syrop daktylowy. Następnie przesiewamy mąkę zmieszaną z karobem i kurkumą i delikatnie mieszamy całość, już łyżką. Mąkę dodajemy po trochu i mieszamy od dołu, żeby ciasto nie straciło na lekkości. Przelewamy do formy i pieczemy w 160 stopniach około 40-30 minut, do suchego patyczka. Gdy ciasto będzie gotowe to zaraz po wyjęciu go z piekarnika upuszczamy je razem z formą na blat stołu z wysokości około metra, nstępnie pozostawiamy do wystygnięcia. Biszkopty do tortów najlepiej robić dzień wcześniej :)

Mleko kokosowe powinno być schłodzone, więc najlepiej jest wstawić je do lodówki co najmniej 12 godzin wcześniej. Ja staram się mieć zawsze jedną puszkę w lodówce w razie czego ;) Gdy otworzymy puszkę to na górze będzie zbita masa kokosowa, wyjmujemy tą masę do miski a wodę zostawiamy. Nie będzie nam potrzebna do tego przepisu. Masę kokosową ubijamy na krem, dodajemy syrop klonowy i miksujemy. 
Zaparzamy herbatę, biszkopt dzielimy na pół i nasączamy nią blaty. Mango kroimy na mniejsze kawałki i blendujemy na mus. Układamy dół ciasta, smarujemy go musem z mango, następnie mniej więcej 1/3-1/2 kremu kokosowego, na który układamy maliny. Przykrywamy drugim biszkoptem i całość smarujemy resztą kremu kokosowego. Dekorujemy porzeczkami. 
Tort polecam schłodzić przed podaniem.

Smacznego :)







Inspirujące Wielkanocne Torty

Bezglutenowa Wielkanoc

środa, 11 lutego 2015

Ciasto imieninowe czyli torcik bez cukru :)

Jest to niewielkie ciasto biszkoptowe przekładane kremem o trzech smakach. U mnie w wersji z owocami ale można udekorować je również orzechami lub pozostawić gładką masę śmietanową. Zarówno biszkopt jak i kremy są bez grama cukru, tak więc można podawać je małym dzieciom. Moja córeczka pomagała mi gdy je przygotowywałam, a właściwie bardziej asystowała i po kolei sprawdzała smaki wszystkich warstw ciasta jak i samego biszkoptu. Najbardziej jednak smakowały jej owoce... na szczęście!


Biszkopt:
3 jajka
3 łyżki mąki pszennej
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka syropu daktylowego TUTAJ

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy po kolei żółtka i syrop daktylowy, cały czas ubijając. Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesiewamy przez sitko. Wsypujemy powoli do piany i delikatnie mieszamy. Całość wylewamy na blachę na papier do pieczenia. Nie będzie tego zbyt dużo, żeby masa za bardzo się nie rozlała to można zagiąć papier po bokach. Jednak powinna być wystarczająco zbita. Biszkopt będziemy dzielić na 3 części, u mnie każda o wymiarach około 10x25cm, czyli całość 30x25cm. Pieczemy 20 min w 180 st. Po upieczeniu, wyjmujemy i pozostawiamy do ostygnięcia.

Krem I:
2 banany
1 łyżka zmielonych migdałów
1 łyżka karobu
Banany rozgniatamy widelcem na gładką masę, dodajemy migdały i karob i mieszamy.

Krem II:
1 puszka schłodzonego mleka kokosowego
2 łyżki syropu daktylowego TUTAJ
1 łyżeczka ksylitolu (opcjonalnie)
Gęstą część mleka ubijamy na krem. W osobnej miseczce łączymy syrop daktylowy i 2-3 łyżki kremu kokosowego.
Do reszty kremu dodajemy łyżeczkę ksylitolu i miksujemy. To będzie krem III.

Do dekoracji:
owoce - maliny, jeżyny
płatki migdałowe

Biszkopt dzielimy na 3 części. Odkrajamy a właściwie zdrapujemy nożem górę ciasta, tak żeby została taka miękka część która lekko wchłonie krem ale żeby ciasto nie straciło za bardzo na wysokości. Najpierw układamy 1 część ciasta, na nią wylewamy krem I (czekoladowy), potem 2 kawałek biszkoptu, a na niego krem II (daktylowy), na to znów biszkopt. Na samą górę i po bokach wykładamy krem III (kokosowy), wygładzamy wilgotnym nożem. Tak jak w torcie. Dekorujemy ciasto płatkami migdałowymi i owocami (niestety rozmrożone owoce puściły sok na krem ale w smaku to nie przeszkodziło ;)). Schładzamy w lodówce minimum godzinę.

Smacznego :)