Menu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2016

Udziec z indyka w słodko-pikantnym sosie barbecue z wolnowaru


Odkąd mam wolnowar, to obiady mięsne przyrządzam głownie za jego pomocą. Tym razem zrobiłam udziec z indyka w sosie barbecue, dodałam do niego suszoną żurawinę i wyszedł rewelacyjny. Tak przygotowane mięso można podać z ryżem i ulubionymi warzywami, dodać do sałatki lub kanapki. Można też posmarować placek tortilli sosem z mięsa, ułożyć na sosie świeży szpinak i porcję indyka, a następnie zawinąć w tzw. rollo.

Składniki:
1,5 szklanki suszonej żurawiny
0,5 szklanki octu jabłkowego
1/4 szklanki miodu
1/4 szklanki keczupu
2 łyżki przecieru pomidorowego
4 łyżeczki musztardy Djon bez cukru
4 łyżeczki słodkiej papryki
1 łyżeczka granulowanego czosnku
sól i pieprz do smaku
udziec z indyka

Żurawinę zalewamy octem i podgrzewamy w kuchence mikrofalowej przez 45-60 sekund, by zmiękła. Następnie przekładamy do blendera. Dodajemy do niej miód, keczup, przecier pomidorowy, musztardę, paprykę i czosnek. Całość blendujemy na gładką masę. Powinniśmy otrzymać 1,5 szklanki sosu. Udziec oprószamy solą i pieprzem i wkładamy do naczynia wolnowaru. Zalewamy mięso sosem, smarujemy je dokładnie żeby całe było pokryte marynatą. Wolnowar zamykamy i ustawiamy na wolne gotowanie na 8 godzin, aż mięso będzie lekko odchodzić od kości.
Tak przygotowany udziec możemy pokroić na większe kawałki lub rozdrobnić za pomocą widelca.

Smacznego :)
Gotuj z Anielką - szybkie obiady dla mamUczta pod gołym niebem 2016

wtorek, 10 maja 2016

Kurczak z nerkowcami z wolnowaru


Jakiś czas temu kupiłam wolnowar. Gotowałam już w nim różne dania - zupy, mięsa, curry, gulasze, dania jednogarnkowe. Wszystkie zawsze wychodziły bardzo aromatyczne i smaczne, więc polecam wszystkim to urządzenie. Nasze dania gotują się w nich długo, zazwyczaj 7-10 godzin a to dlatego, że temperatura gotowania nie przekracza 80 stopni Celsjusza. Dzięki temu zachowane są składniki odżywcze potrawy a dodatkowo wszystkie mięsa wychodzą bardzo soczyste i miękkie. Kolejnym plusem jest również oszczędzanie czasu, gdyż po umieszczeniu produktów w wolnowarze wystarczy go jedynie włączyć i reszta robi się sama :)
Są różne rodzaje wolnowarów, przy zakupie zwróćmy szczególnie uwagę na to aby misa w której będziemy gotować cała była ceramiczna, bez dodatku aluminium. Kolejną ważną rzeczą jest wielkość wolnowaru. Mój ma 3,5 litra czyli jest to jeden z mniejszych. Ja jednak gotuję dla 2 osób i małego dziecka, więc nam to w zupełności wystarcza. Zależy też co gotujemy, czy ma to być danie jednogarnkowe czy np. jedynie mięso, do którego osobno będziemy przygotowywać dodatki. Fajną opcją jest możliwość ustawienia czasu gotowania, po którym wolnowar sam się wyłączy. Wtedy w ogóle już nic nas nie interesuje. Jednak nie wszystkie modele to mają (mój nie ma), można zatem dokupić timer do wtyczki i po kłopocie.
Dzisiejsze danie jak na wolnowar gotuje się bardzo szybko, gdyż około 2-3 godzin. To dlatego, że mięso jest pokrojone na małe kawałki. Kurczak jest bardzo aromatyczny, orientalny a w połączeniu z orzechami po prostu rozpływa się w ustach. Proponuję podać go z komosą ryżową i świeżymi warzywami. Będzie jednak również pasował z ryżem czy kaszą o delikatnym smaku, np. pęczak.

Składniki (4 porcje):
0,5 kg piersi z kurczaka (2-3 szt)
1 łyżka oliwy z oliwek
1 szklanka nerkowców
pieprz

Sos:
1/4 szklanki sosu tamari (można zastąpić sojowym, dobrze gdy jest bez cukru)
2 łyżki keczupu (najlepiej domowego lub bez cukru)
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka erytrolu (lub ksylitolu)
3 ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę)
1 łyżka świeżego imbiru (drobno posiekanego)
1/4 łyżeczki płatków papryki (opcjonalnie)

Wszystkie składniki sosu mieszamy i odstawiamy na bok. Na patelni rozgrzewamy oliwę, kurczaka przyprawiamy i kroimy na małe kawałki. Chwilę obsmażamy na patelni, następnie umieszczamy w wolnowarze. Zalewamy sosem i mieszamy, tak aby sos pokrył całość. Zamykamy garnek i ustawiamy na wolne gotowanie na 2-3 godziny. Po tym czasie dodajemy orzechy, mieszamy i gotujemy jeszcze 15 minut.

Smacznego :)


środa, 16 grudnia 2015

Burger w bułce z kalafiora bez glutenu paleo


Od dłuższego czasu nie jem pieczywa. Ogólnie staram się też nie jeść innych produktów mącznych ale to różnie bywa. Nie jestem na żadnej diecie, po prostu odżywiam się tak, by mieć przyjemność z jedzenia, czuć się dobrze i mieć świadomość, że jedząc dbam również o swoje zdrowie. Choć muszę przyznać, że jedząc wg zasad kuchni paleo czuję się naprawdę dobrze i dlatego też ostatnio robię coraz więcej tego typu dań. Tym razem skusiłam się na hamburgera, którego na pewno będę częściej robić. Zamiast standardowego pieczywa zrobiłam takie z kalafiora. Jest naprawdę pyszne i zdrowe i w porównaniu do pieczenia drożdżowych bułek, to robi się je jeszcze szybciej. 

Składniki
Chlebki:
1 kalafior
pół kulki sera mozzarella
1 jajko
pieprz

Są dwa sposoby na przygotowanie kalafiora. Jeden wymaga użycia kuchenki mikrofalowej. Ja robiłam jednym i drugim sposobem i w sumie wychodzi tak samo szybko.

Sposób I - kalafiora kroimy na różyczki, myjemy i w malakserze rozdrabniamy na małe cząsteczki, tak zwany ryż. Ja to robiłam partiami ale miksujemy dosłownie kilka sekund. Ważne aby moc urządzenia nie była za wysoka, gdyż nie chcemy, żeby wyszło nam puree. Następnie taki "ryż" umieszczamy w misce i wkładamy do mikrofali. Gotujemy na najwyższej mocy przez 8 minut.

Sposób II -  kalafiora kroimy na różyczki, myjemy i gotujemy na parze przez około 5-8 minut, by był lekko podgotowany. Następnie różyczki umieszczamy w malakserze i rozdrabniamy na tak zwany ryż. Ważne aby moc urządzenia nie była za wysoka, gdyż nie chcemy, żeby wyszło nam puree.

Następnie umieszczamy ugotowany kalafiorowy ryż na kuchennym ręczniku albo złożonej na pół pieluszce tetrowej. Zawijamy i wykręcamy, żeby pozbyć się nadmiaru wody. Kalafior musi być suchy. Warzywo łączymy z pozostałymi składnikami. Z powstałej masy formujemy kwadraty o bokach około 5 cm. Mi z takiej ilości wyszło 6 kromek. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez około 16 minut, aż chlebki się przyrumienią. Następnie wyciągamy blachę z piekarnika pozostawiając na niej chlebki jeszcze przez około 10 minut, żeby lekko przestygły, wtedy nie będą się łamać.

Burgery:
0,5 kg wołowiny (lub mielonego mięsa wołowego)
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy dijon
1 jajko
pieprz
szczypta soli (opcjonalnie)

Mięso mielimy. Cebulę i czosnek drobno siekamy, dodajemy do mięsa razem z pozostałymi składnikami. Całość dokładnie mieszamy, najlepiej dłonią, zagniatamy by było zwarte i klejące. Formujemy kotlety. Smażymy na patelni grillowej bez tłuszczu. Będzie ich więcej niż 3 więc można zrobić porcję z podwójnym mięsem. Ja zrobiłam zostawiłam kilka kotletów na następny dzień. Można je też oczywiście zamrozić, usmażone lub surowe.

Podajemy z ulubionymi dodatkami, warzywami, plasterkiem sera, domowym ketchupem lub musztardą.

Smacznego :)




Zimowy Obiad

sobota, 30 maja 2015

Pieczone roladki schabowe

Właściwie, to nie pamiętam kiedy jadłam smażonego schabowego, chyba na jakimś weselu ;) w domu preferuję mięso pieczone. Schab jest jednak dość suchy, dlatego polecam łączyć go z innymi produktami, owocami, serami czy wędliną. Ja tym razem zrobiłam go z szynką parmeńską i mozarellą, obtoczony w sezamie.

Składniki:

schab - kotlety
szynka parmeńska (tyle plasterków ile będzie kotletów)
mozarella
sezam
pieprz, papryka

Mięso rozbijamy na cienkie kotlety i przyprawiamy z dwóch stron pieprzem i papryką. Na schabie układamy plasterek szynki, a na środek rozdrabniamy ser. Całość zawijamy, tak żeby mięso dotykało mięsa, wtedy się nie rozklei. Roladki obtaczamy w sezamie i układamy w naczyniu żaroodpornym. Pieczemy w 200 stopniach około 45 minut.

Smacznego :)


piątek, 3 kwietnia 2015

Domowa biała kiełbasa


Święta tuż tuż, a one nie mogą się obejść bez białej kiełbaski. Można ją przygotowywać na różne sposoby, gotować w wodzie, na parze, polecam też w naczyniu żaroodpornym w piekarniku - wystarczy włożyć kiełbaski i posypać pokrojonym w plasterki czosnkiem, niczym więcej nie trzeba przyprawiać. Taka właśnie króluje u nas zawsze podczas wielkanocnego śniadania. Nie może jej też zabraknąć w świątecznym żurku! Od kilku lat sami przygotowujemy takie kiełbasy, nie tylko od święta ;) a odkąd je z nami córeczka, to tym bardziej gdyż wiemy co w niej jest i doprawiamy ją jak chcemy. A zrobienie takiej kiełbasy jest naprawdę proste, więc polecam każdemu.

Składniki:
- mięso - w zależności jakie chcemy mieć kiełbaski, ważne żeby nie było to samo suche mięso. Ja robiłam dwa rodzaje:
* drobiowe z filetów z ud kurczaka (uda są tłustsze)
* wieprzowe z karkówki i szynki (proporcja 50:50 u mnie 1,5 kg karkówki i 1,5 kg szynki),
- jelito
- czosnek
- pieprz
- majeranek
- inne wybrane zioła/przyprawy

Mięso mielimy, czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do mięsa, przyprawiamy wg uznania, ja oprócz wymienionych dodałam estragon, rozmaryn, trochę bazylii. W sumie to co się ma pod ręką to można dosypać, jak np. do pulpetów. Później wyrabiamy mięso ręką, trzeba dobrze je porozgniatać, tak żeby przechodziło między palcami. Wyrabiamy tak długo aż mięso będzie kleiste, zrobi się taka papka z niego. Przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.
Jelito myjemy bardzo dokładnie od zewnątrz i w środku. Ja nakładam jelito na kran i puszczam wodę do środka. Też odkładamy do lodówki.
Na drugi dzień nadziewamy jelito. Na maszynkę do mielenia mięsa dajemy specjalną nakładkę, na którą wsadzamy jelito. Kiełbaski robimy dowolnej wielkości zakręcając jelito raz w prawo, raz w lewo. Zakręcamy tak z 2-3 razy, powinno się dobrze trzymać. Gotowe :)

Smacznego :)




Bezglutenowa Wielkanoc

Domowy Wyrób

wtorek, 24 marca 2015

Królik pieczony w ziołach

Zabieram się do napisania tego postu już od kilku dni ale ciągle coś mi przeszkadzało. W naszej kuchni też nie gościł on często. Ostatnio jednak gdy zrobiłam go w tej wersji to bardzo nam zasmakował. Jest naprawdę aromatyczny, a słodkość rozmarynu i masło klarowane sprawiają że mięso jest jeszcze bardziej delikatne. Tym razem podałam go z puree z marchewki i duszonym groszkiem z brukselką. Wyszło kolorowo i smacznie.

Składniki:
królik
masło klarowane
pieprz, papryka słodka
rozmaryn (najlepiej świeży, u nas niestety tym razem zabrakło)

Królika myjemy, kroimy i lekko nacinamy. Przyprawiamy pieprzem, papryką i rozmarynem i odstawiamy do lodówki na min. godzinę. Po tym czasie układamy mięso w naczyniu żaroodpornym i smarujemy lekko masłem klarowanym, można powkładać kawałeczki masła w te nacięcia. Pieczemy najpierw 10 minut w 200stopniach, później zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy 40 min, cały czas pod przykryciem. Od czasu do czasu odkrywamy i polewamy królika wytopionym sosem. Na koniec odkrywamy naczynie i pieczemy jeszcze 10 min też polewając mięso kilka razy.

Smacznego :)




Wiosenny detoks

Bezglutenowa Wielkanoc